Żyć z pasją

Swoją przygodę z fotografią rozpocząłem w 1982r, kiedy tuż po swoim ślubie kupiłem pierwszą lustrzankę – Zenit TTL.

Moje pierwsze amatorskie zdjęcia zwracały uwagę rodziny, kolegów, znajomych i coraz częściej byłem zapraszany w charakterze fotografa na uroczystości rodzinne – jak chrzciny, śluby czy komunie. Pasja zaczęła przeradzać się w zawód i tak w 1986r, po rocznym kursie, zdałem egzamin, uwieńczony tytułem „Mistrz w zawodzie fotograf”. Dzięki zdobytym uprawnieniom (w tych czasach tytuł mistrzowski był konieczny, aby rozpocząć działalność) mogłem otworzy swój zakład fotograficzny. Fotografując, a później również filmując obsłużyłem setki wesel, komunii i wiele innych masowych czy rodzinnych imprez.

W 1997r. zakończyłem etap bycia fotografem jako sposobu na zarabianie pieniędzy.

Od kilku lat traktuję fotografię już wyłącznie jako swoje hobby.

Fotografia to dla mnie możliwość spostrzegania świata, daje możliwość odprężenia się od codzienności, przynosi chwile zadumy i wyciszenia, a także przynosi radość z obserwacji tego, co nas otacza.

Dzięki fotografii mogę dostrzec świat, który zazwyczaj  umyka nam w codziennej gonitwie: kropelki rosy na pajęczynie, niezwykłe kształty drzew lub chmur, tęczę kolorów na skrzydłach motyla promienie zachodzącego słońca odbijające się w szybach wieżowców, radość w oczach dziecka, kaskadę zmarszczek na twarzy zapracowanego rolnika lub wybuch euforii wśród drużyny siatkarskiej kiedy ostatnia piłka uderza o parkiet.

Tematyka moich fotografii pokrywa się z tym, co ma dla mnie znaczenie, a więc człowiek i uroki natury. Jestem estetą, dlatego i w otaczającym świecie szukam piękna, harmonii i prostoty.

Swój raj na ziemi odnalazłem w Bieszczadach. Często zdarza się, że w nocy wchodzę na któryś ze szczytów lub od razu postanawiam spędzić noc w śpiworze pod gwiazdami. Najpierw niebo skrzy się milionami gwiazd i świetliste smugi meteorów przecinają przestrzeń. Potem lekko szarzeje niebo i stopniowo zmienia kolor od ciemnego fioletu przez purpurę, by rozbłysnąć złotem. Ciszę nocy muska tylko wiatr, a o wschodzie wszystkie ptaki dają znać, że oto wstał nowy dzień i życie na Ziemi rodzi się na nowo. Ja także po takich kilku godzinach czuję się odrodzony i pełen wzruszenia.

Zarówno w przyrodzie, jak i w człowieku szukam naturalności i prostoty. Nawet bez aparatu przy sobie obserwacja ludzi jest dla mnie swego rodzaju przyjemnością. Miejsca na ciekawe obserwacje mogą być różne, jak centrum handlowe, park, impreza sportowa, czy np. przejście dla pieszych. Pamiętam, jak w czasie podróży do Nowego Jorku stanąłem naprzeciw takiego przejścia i przez co najmniej pół godziny spoglądałem na przechodzący tłum ludzi. Różnorodność kultur, ras, ubiorów, ludzkiego zachowania, mimiki twarzy i kalejdoskop emocji, to wszystko było dla mnie niesamowicie inspirujące.

Podobną fascynację odmiennością kulturową, zróżnicowaniem, które można było dostrzec w ubiorach i ludzkich twarzach przeżyłem w tym roku (2012) w Kenii. Poranne godziny spędzone wśród prostych ludzi na ulicach Mombasy czy oblicza Masajów były dla mnie dużo więcej warte niż wyjazd na safari.

Interesuję się również siatkówką. Piękna zespołowa gra i czyste sportowe kibicowanie w przyjaznej, wręcz rodzinnej atmosferze, jest czymś, co daje mi radość. Ponieważ bez aparatu ani rusz, to również na meczach tej dyscypliny sportu fotografuję. Jak zwykle szukam emocji w twarzach zawodników, trenerów, kibiców.

Fotografuję Canonem.  Dlaczego Canon? Kiedy podjąłem decyzję o zakupie cyfrowej lustrzanki pojawił się Canon 5D i wg wielu internautów czy kilku zaprzyjaźnionych kolegów fotografów-pajsonatów był to bardzo dobry sprzęt z pełną klatką. Bardzo zainteresował mnie również obiektyw o ogniskowej 28-300 czyli szeroki kąt i tele w jednym. Właśnie to zaważyło na decyzji zakupu tego aparatu. Później był model 5D Mark II, a obecnie Canon 5D Mark III. Dokupiłem stopniowo kilka obiektywów i w tej chwili mam: Canon EF 70-200mm f/2,8L IS II USM, Canon EF 28-300mm f/3,5-5,6L IS USM, Canon EF 16-35mm f/2,8L II USM, Canon EF 50mm f/1,2L USM, Canon EF 85mm f/1,2L II USM, Canon EF 24-105mm f/4L IS USM,  Canon EF 100mm f/2,8 Macro USM.

Odwieczne pytania, które aparaty są lepsze: Nikon czy Canon? Dwie wiodące marki, które prześcigają się w doskonaleniu swoich wyrobów i wszyscy możemy się jedynie z tego cieszyć. W końcu i tak przy podobnych parametrach i niuansach techniki o jakości zdjęcia zdecyduje dusza i oko fotografa.

Z mojego sprzętu korzystają na co dzień moja córka Marta Jedlińska  ze swoim mężem Robertem. Obydwoje zajmują się fotografią ślubną i studyjną. Nie ukrywam, że mam satysfakcję z tego, że moja pasja jest kontynuowana i rozwijana przez moją córkę. Cieszę się też, że w wielu sferach uczeń przerósł mistrza J

Jeśli wszystko w moim życiu będzie szło zgodnie z planem czeka mnie wiele podróży w ciekawe zakątki naszej planety i chętnie podzielę się wrażeniami z tych miejsc, publikując swoje zdjęcia i mimo wrodzonego lenistwa do pisania obiecuję dodawać, choćby krótkie komentarze do zdjęć.

Proszę też o rady, opinie na temat fotografii i pomysłów na ciekawe podróże. Mistrz w zawodzie fotograf nie oznacza, że jestem artystą. Wynika z tego, że kiedyś byłem rzemieślnikiem z uprawnieniami. Chętnie zatem poznam wirtualnie czy osobiście fotografów, którzy wiedzą więcej niż ja, od których mógłbym się uczyć, a może i zaprzyjaźnić się z nimi, by wspólnie realizować swoje pasje.

Do góry
  1. Imie i nazwisko *
    * Wpisz swoje imię i nazwisko
  2. Adres email *
    * Wpisz swój adres email
  3. Wiadomość *
    * Wpisz treść wiadomości, którą chcesz wysłać